Before Sunrise


Link 16.04.2008 :: 16:16 Komentuj (0)
… czyli film niekoniecznie na walentynki i nie tylko dla zakochanych.
„Przed wschodem słońca” (1995) to historia o spotkaniu dwojga młodych ludzi – Amerykanina Jesse i Francuzki Celine. Poznają się w pociągu. Rozumieją się tak dobrze, że kiedy w Wiedniu Jesse musi wysiąść i do następnego ranka czekać na przesiadkę, Celine zgadza się przerwać podróż, by spędzić z nim jeden wieczór i kontynuować rozmowę.
Film nietypowy, bo oparty w zasadzie wyłącznie na dialogu między bohaterami. Wszystko wokół – miejsca, zdarzenia, napotkani ludzie – są tylko malowniczym tłem, dającym nowe tematy do rozmów. Wspaniały scenariusz autorstwa Richarda Linklatera i Kim Krizan pełen jest błyskotliwych dialogów i niebanalnych przemyśleń. Niewątpliwym atutem filmu są też, niezwykle wiarygodni, odtwórcy głównych ról - Julie Delpy i Ethan Hawke. Ich gra dopracowana jest do najdrobniejszego szczegółu – gestu czy spojrzenia.
Film godny polecenia także dlatego, że nie popsuty tandetnym romantyzmem, bajkowym zakończeniem rodem z komedii romantycznej czy przesadnie rozbudowaną akcją.
A dla tych, którym film się spodoba – niczym mu nie ustępująca kontynuacja - „Przed zachodem słońca” (2004). Tym razem jest to spotkanie bohaterów po 9 latach w Paryżu. Są już bardziej dojrzali, pozbawieni złudzeń, doświadczeni przez życie. Ale potrafią rozmawiać ze sobą tak, jak kiedyś.

Pcheła






Hamlet.. na dobry początek


Link 14.04.2008 :: 16:26 Komentuj (0)






Pcheła