Chester Chiuhuahua


Link 01.07.2008 :: 00:55 Komentuj (3)

W końcu udało się i mój mały Chiu został nazwany. Przez krótki okres czasu nazywany był Nietoperzem, Tancerzem, Chochlikiem, Greminem i Ko Mori(z tego co mi się zdaje to nietoperz po japońsku), żeby w końcu dostać w miarę normalne imię Chester, zwany także Chez(choć i tak zdarza mi sie wołać na niego Prince Caspian, prze Narnię którą niedawno widziałam - filmik polecam, bardzo fajny).

Powyżej zdjęcie Cheza jak ze mną spał. Wygląda całkiem demonicznie z białym okiem;]

A tu jego piękna i zgrabna tylna nóżka na klawiaturze laptopa;]

Generalnie założyłam kategorię "zwierzaki!" aby móc publikować zdjęcia ślicznych zwierzaków filmowych i własnych, o których chciałybyśmy coś powiedzieć. Zachęcam pozostałe redaktorki także do zamieszczania zdjęć!

Draka

Happy Feet


Link 01.07.2008 :: 16:10 Komentuj (4)
Film zrobiony w technice animacji komputerowej jest reżyserstwa Georga Millera. Za muzykę odpowiada John Powell. Scenariusz napisali Warren Coleman i John Collee.
Jest to opowieść o społeczności pingwinów. Każdy z nich jest świetnym śpiewakiem. Małe pingwinki uczy się udoskonalania swojego talentu w szkołach. Jednak na świat przychodzi Mumble, który kiepsko śpiewa, ale za to jest niezwykle utalentowany w stepowaniu. Jego talent nie jest jednak doceniany- uważa się go za dziwaka. Dopiero gdy Mumble dorasta poznaje grupę pingwinów z innego stada o iście hiszpańskim temperamencie. One nie tylko go akceptują, ale wręcz podziwiają. By dowieść swoim, a zwłaszcza pięknej Glorii, że jest normanlnym, zasługującym na akceptację pingwinem, Mumble wraz z nowymi przyjaciółmi wyrusza w niebezpieczną podróż, by dowiedzieć się, co dzieje się z rybami, których nagle zaczyna brakować.
Historia przedstawiona w filmie jest porywająca i bardzo pouczająca- pokazuje, że wszyscy są równi i, mimo pewnych różnic, tak samo są warci tolerancji i miłości. Uważam, że wielkim atutem filmu jest muzyka (w końcu jest w kategorii musicale, choć równie dobrze mógłby być w komediach). Są tu przedstawione świetne remixy starych przebojów takich jak Boggie Wonderland. Muzyka szybko wpada w ucho i podrywa do tańca, zwłaszcza gdy widać na ekranie pląsy całego stada pingwinów stepujących razem z Mumble. Sądzę, że na naszą uwagę zasługują też aktorzy podkładający głosy pod bohaterów- są to Nicloe Kidman, Hugh Jackman, Brittany Murphy, Elijah Wood i niezrównany Robin Williams w roli prześmiesznego pingwinka Ramona. Wrażenie robią też zdolności wokalne większości z artystów. Dlatego też polecam obejrzeć film w oryginalnej wersji- anglojęzycznej. Wadą jednak może być to, że film trwa ponad 2 godziny. Można odnieść wrażenie, że akcja się trochę dłuży. Nie wiem też czy każdego przekona motyw śpiewających i stepujących pingwinów- niektórzy mogą uznać to za naiwne. Ja uważam, że kto nie obejrzy, ten się nie przekona, a gdy już zacznie oglądać na pewno pokocha ten ciepły film.
Troll


A oto fragment pokazujący tańce i śpiewy pingwinów. Śpiewają: Brittany Murphy- Gloria i Robin Williams- Ramon.





Ślimak Horacy


Link 03.07.2008 :: 19:44 Komentuj (2)




Nie wiem, czy ślimaka pędzącego(!) po konewce w ogródku można uznać za zwierzę moje lub filmowe, ale był całkiem malowniczy. W dodatku chętnie pozował do zdjęć i bardzo ciekawie zadlądał do obiektywu :]

Pcheła

Potter Puppet Pals - Neil Cicierega


Link 03.07.2008 :: 20:27 Komentuj (8)
Nie wiem dziewczęta, czy przez ostatni miesiąc zaglądałyście do Neila

(drodzy Czytelnicy, zdecydowanie polecam odwiedzić na youtube.com tego utalentowanego człowieka - u nas w linkach możecie przejść na jego stronę),ale ja to dzisiaj uczyniłam i znalazłam nową piosenkę, tym razem w wykonaniu Harry'ego. Jest świetna! Miłego oglądania;]

PS:ze względu na śpiew i taniec zaliczyłam ten wpis do kategorii "musical";]

Wasza oddana, Draka;]

Pcheła Chwalipięta - Troll, Draka wybaczcie, ale..


Link 06.07.2008 :: 21:41 Komentuj (3)


kupiłam



sobie



nowe



buty



!


Widziałam też niewysokie szpilki prawie-moich-marzeń, ale ekspedientki były znudzone i namolne, więc ogłosiłam bunt i wyszłam :]

Przepraszam za taką prywatę, obiecuję w niedługim czasie (jutro?) dodać prawdziwie filmową notkę z "Czekoladą" najprawdopodobniej :]

Kot i pies


Link 09.07.2008 :: 11:52 Komentuj (5)

Zabawy psa z kotem(pies to ten mniejszy;]) w moim ogródku;]

Na zdjęciach wystąpił mój kocur Rambo i piesek chihuahua Chester zwany Panikiem;]

Draka

Opowieści z Narnii - Książe Kaspian


Link 10.07.2008 :: 11:38 Komentuj (0)

Druga część przygód rodzeństwa Pevensie w zaczarowanej Narnii nie przynosi twórcom takich zysków jak pierwsza. Szkoda, bo pierwszą doceniłam dopiero za drugim podejściem a w "Księciu Kaspianie" zakochałam się(w filmie,nie tym kolesiu:P) od pierwszych minut seansu. Mroczniejsza, z pięknymi widokami i ciekawymi zdjęciami, opowieść utrzymana w klimacie "władcy pierścieni", ale bez zbędnego patosu i nudnych scen z hobbitami.
Dla rodzeństwa Pevensie minął jeden rok od pobytu w magicznej krainie, ale dla Narnii upłynęło 1300lat. Narnia została opanowana przez ludzi, sądzących, że udało im się wytępić rodowitych mieszkańców. Jednak gdy Książe Kaspian ucieczką do lasu ratuje swe życie przed wujem opanowanym żądzą władcy, dowiaduje sie prawdy. Wzywa czwórkę rodzeństwa, aby razem pomóc Narnijczykom odzyskać ich ziemię.
"Książę Kaspian" urzekł mnie dbałością o szczegóły - widać pot podczas walk( a nie jak w wielu filmach - bijesz się pół godz i nawet kosmyczek włosów Ci sie nie wymsknie z perfekcyjnie ułożonej fryzury). Także relacje pomiędzy młodymi bohaterami były bardzo realne - szczególnie napięcia pomiędzy Piotrem, Wielkim Królem Narnii, a Kaspianem, Księciem. Wartka akcja, zdecydowanie mroczniejszy klimat niż w pierwszej części i piękne zdjęcia(jeśli tęsknicie za widokami z "władcy"...) powoduje,że jest to film wyjątkowy.
Jedynym minusem jest dubbing - ach jak on zawsze potrafi coś popsuć. Ben Barnes (Książę Kaspian) specjalnie do filmu nauczył się hiszpańskiego akcentu(chyba nie jest łatwo pozbyć się typowego brytyjskiego akcentu,więc brawa dla tego pana), ale oczywiście nie usłyszymy tego, ponieważ pan dubbingujący nie dbał o takie "szczegóły".
Podsumowując, idźcie na ten film. Ja długo się zastanawiałam, bałam się rozczarowania, którego oczywiście nie było. Wspaniała rozrywka dla całej rodziny(jeśli dzieciom nie przeszkadzają mordujące złych ludzi myszy;]).


PS Są ludzie,którzy byli na tym filmie po 3, 4 razy- wcale im się nie dziwie, bo gdyby nie problem finansowy to sma bym poszła jeszcze raz, a tak zostaje mi czekanie na wydanie DVD; polecam także ścieżkę dźwiękowa- oddaje klimat filmu;]
Draka

Co się zdarzyło w Madison County


Link 10.07.2008 :: 14:09 Komentuj (2)
Jest to niezwykle poruszający dramat reżyserii Clinta Eastwooda. Scenariusz napisał Richard LaGravenese. Od dawna próbowałam ten film obejrzeć, niestety pierwsza próba z przyczyn technicznych zakończyła się niepowodzeniem:) Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy niedawno wyświetlono go w TVN7.
"Co się zdarzyło..." (oryginalny tytuł: The bridges of Madison County) opowiada historię pewnej mężatki, Francescii Johnson (kapitalna rola Meryl Streep) mieszkającej z mężem i dziećmi na wsi. Wiedzie ona dość monotonne życie, pełne codziennych obowiązków. Oddycha z ulgą kiedy reszta rodziny wyjeżdża na cztery dni. Widzi szansę na chwilę odpoczynku. Niespodziewanie w okolicy pojawia się pewien fotograf, Robert Kincaid (Clint Easwood). Traf chciał, że to właśnie Francescę spytał o drogę. Od tej chwili zaczyna się pomiędzy nimi płomienny romans. Rozwija się jednak stopniowo. Film w świetny sposób ukazuje drogę dwojga, bądź co bądź, dojrzałych ludzi do miłości. Pozwala wczuć się w rolę osoby zdradzającej współmałżonka i doskonale ją zrozumieć. Na pewno nie było nikogo, kto, oglądając dramat, nie chciał by tych dwoje było razem. Ale bohaterka filmu odpowiedzialnie wybrała trwanie przy rodzinie. Zdawała sobie sprawę, że jej, odwzajemniona w pełni, miłość do Roberta opiera się głównie na tym, że nie mogą być razem. Wiedziała, że jeśliby z nim odeszła, już nieco inaczej patrzyliby na siebie. Myślała też o rodzinie, mężu i dzieciach i o tym, jakim przykład by im dała. Jej postawę cechuje ogromne poświęcenie i siła woli.
Sądzę, że Streep, jak już mówiłam świetnie poradziła sobie w tej roli. Również Clint Eastwood zasługuję na kilka słów pochwały- jako reżyser i aktor odgrywający główną rolę jednocześnie poradził sobie znakomicie, jednak o wiele więcej dała z siebie Meryl Streep. Cóż, obejrzyjcie i oceńcie sami:)
Troll

St. Trinian's


Link 12.07.2008 :: 00:32 Komentuj (2)

Jak wyglądałby świat anarchii? Zapewne tak, jak w St. Trinian's - żeńskiej szkole z internatem, w której nie obowiązują absolutnie żadne zasady. Wejście do tego chaosu nie jest łatwe, szczególnie jeśli, jak Annabelle, jesteś nową uczennicą, a koleżanki pierwszej nocy fundują ci prawdziwy chrzest bojowy...

Wyniki ekscentrycznej szkoły są tragiczne, a uczennicom najlepiej idzie malowanie aktów, strzelanie, podglądanie innych za pomocą systemu kamer oraz... produkcja alkoholu w piwnicy, którego rozprowadzaniem zajmują się dwie urocze kilkulatki.

A co zrobić gdy szkole grozi bankructwo? Och, wystarczy obmyślić szaleńczy plan kradzieży "Dziewczyny z perłą" z galerii narodowej ('Oh my God! You want to steal Scarlett Johansson?!'). Wszystko to oczywiście z pełną aprobatą dyrektorki.

W zasadzie sama nie wiem, czy mam polecać ten film... W wielu przypadkach humor wydaje się nieco "przesadzony", a historia odrobinę zbyt powierzchowna. Ale jeśli porównać z naszym "ukochanym" High School Musical, który w końcu też opowiada o nastolatkach, to St. Trinians z wielu powodów o niebo go przewyższa:
Po pierwsze aktorzy - m.in. Rupert Everett (w podwójnej roli, jako szalona dyrektorka oraz jej brat) i Colin Firth (minister edukacji). Do tego wartka akcja(czego nijak nie bylo w HSM), a także nietuzinkowe bohaterki. No i muzyka. Piosenki "Defenders of anarchy"(?) i "Uh oh we're in trouble" zdecydowanie wpadają w ucho :P


Pcheła

Scarlett Johansson - Anywhere I Lay My Head


Link 19.07.2008 :: 21:13 Komentuj (2)
Scarlett - mówią o niej utalentowana aktorka(widziałam z nią tylko "wyspie", w której zagrała przeciętnie zdecydowanie przyćmiona przez jednego z najgenialniejszych aktorów-Ewana Mcgregor'a).A jednak zachciała zarobić czymś więcej niż tylko grą - zrobić jak inne koleżanki po fachu. Al enie każdy kto umie grać umie śpiewać. Więc czemu Scarlett Johansson zabrała się za nagranie płyty z coverami Toma Waitsa(nie mam pojęcia kto to jest i czy śpiewa od niej lepiej). Na merlin.pl piszą "Niski, głęboki i intrygująco matowy głos Scarlett wzbudził ogromne zainteresowanie" - owszem bardzo wzbudził zainteresowanie - jak go tylko usłyszałam zastanawiałam się czy śpiewa to facet czy jakaś stara baba z kieliszkiem w ręku. Jak dla mnie żenada, bosh, czy każda aktoreczka musi sie brac za śpiewanie? Niech się lepiej trzyma tego co jej lepiej wychodzi. Na merlin.pl możecie posłuchać 30 sekundowych próbek talentu pani Johansson - oceńcie sami!


Draka

Kto stoi po drugiej stronie kamery?


Link 21.07.2008 :: 19:34 Komentuj (6)
Są genialni, w większości to mężczyźni, prawdziwi artyści. czemu jednak to nie ich plakaty wiszą nad naszymi łóżkami? Czemu pamiętamy nazwisk nawet drugoplanowych aktorów, nie znając tych,którzy sprawiają,że film jest naprawdę dobry? Wielu z Nas nie zwraca uwagi na reżysera(nie mówiąc o scenarzyście). Znamy tylko tych największych : Spielberga, Lucasa i Tarantino. Ale czy na zdjęciu z premiery filmowej udałoby się Wam wskazać paluszkiem tego pana pomiędzy aktorami? Myślę,że tak. A to dlatego,że reżyserzy mają swój specyficzny wygląd, który każe zostać im poza obiektywem kamery. Wyglądają na obłąkanych, pochłoniętych tak bardzo tworzeniem,że nie mających czasu na ogolenie sie. Niżej prezentuje sylwetki reżyserów, których nazwiska warto znać-nie dlatego,aby wyszukiwać sobie ich zdjęcia w internecie,ale aby wiedzieć które filmy wybierać-Orlando Bloom w roli głównej nie zagwarantuje,że film jest genialny, Tarantino na krześle reżyserskim tak;]


Andrew Adamson-pan odpowiedzialny za takie filmowe hity jak "Opowieści z Narnii"(obie części) oraz "shrek i shrek2". A teraz zamieszczam link dzięki któremu będziecie mogli wejść na stronę ze zdjęciami z premier "Opowieści z Narnii"


George Romero - mistrz horroru! Reżyser filmów o zombie(m.in."ziemia żywych trupów" i kultowej wręcz "nocy żywych trupów")


Guillermo Del Toro-prawdziwy geniusz-jego dzieła to "labirynt fauna","kręgosłup diabła","Blade 2","Hellboy". W planach ma "Hobbita"!


Peter Jackson - udało mu sie to co wydawało sie niemożliwym - ekranizacja "Władcy Pierścieni". Ten przypominający hobbita reżyser jest też odpowiedzialny za "martwicę mózgu"-film kultowy wśród gatunku gore, oscarowego "King Konga" i "Przerażaczy",zabawna komedię z elementami horroru.


Tim Burton - jeden z najbardziej oryginalnych reżyserów może zaliczyć do swojego filmowego dorobku "Gnijącą Pannę Młodą","Sweeney'ego Todd'a","Edwarda Nożycorękiego","Jeźdźce bez głowy","Sok z żuka", Charliego i Fabrykę Czekolady","Dużą Rybę", a nawet fil "Marsjanie Atakują!"


Quentin Tarantino, mój osobisty mistrz i idol. Jak dla mnie najgenialniejszy żyjący reżyser, który posiada...gwałt w oczach;]Bałabym się pozostać z nim sama na sam w pokoju, bo przeraża mnie troszkę - istny świr! Ale i tak go kocham za "pulp fiction","Kill Bill","Grindhouse: Death Proof"," Jackie Brown" i ostatni pokój w "Czterech Pokojach". Jako ciekawostkę dodam,że bardzo często pojawia się w swoich filmach i filmach swoich kumpli (np; Roberta Rodrigeza- w jego "od zmierzchu do świtu" na podstawie scenariusza swojego scenariusza Tarantino wcielił sie w jedną z głównych ról!) grając epizodyczne role.

Reżyserzy jak wyglądają tak wyglądają. Jednak posiadają coś czego brak typowym przystojniakom - geniusz, talent i odrobinę niezbędnego szaleństwa!

Draka

Miłość i inne nieszczęścia


Link 25.07.2008 :: 20:25 Komentuj (3)
Jest to dość sympatyczna komedia romantyczna. W rolach głównych Brittany Murphy, Matthew Rhys i Catherine Tate II. Film to opowieść o tym, jak ludzie w różny sposób poszukują miłości. Główna bohaterka- Jacks boi się prawdziwego zaangażowania, dlatego spotyka się ze swoim eks nie musząc nazywać tego związkiem. Jej współlokator- gej myśli, że :tego jedynego" pozna zakochując się w nim od pierwszego wejrzenia. Dlatego wszystkich innych mężczyzn poznanych w "normalnych" okolicznościach ignoruje. W to całe uczuciowe zamieszanie wkrada się Paolo- nowy współpracownik Jacks. Omyłkowo brany jest za geja. Prowadzi to do wielu zabawnych sytuacji, zwłaszcza, że on sam interesuje się Jacks, a ona próbuje zeswatać go ze swoim współlokatorem. I o ile on dowiaduje się kim jest Paolo, to JAcks nie... Wynika z tego ciąg, chwilami bardzo zabawnych nieporozumień. Ja zaśmiałam się serdecznie kilka razy. Tak więc żart+ efektowne tango+ popcorn= miły wieczór z "Miłością i innymi nieszczęściami"

Troll

Daniel Wu


Link 26.07.2008 :: 00:04 Komentuj (0)
Dzisiaj postanowiłam założyć nową kategorie -AKTORZY. Każdy z redaktorów będzie mógł zamieścić tutaj jakieś informacje o swoim ulubionym aktorze, podzielić się swoimi przeżyciami związanymi z grą aktorską tegoż aktora tudzież po prostu powiedzieć "on jest boski, oglądajcie z nim filmy!", a w dziale GALERIA dodawać zdjęcia tychże aktorów.
A więc zaczynam;]Pierwszy aktor, którego zaprezentuje może być dla Was bardzo mało znany-jest gwiazdą kina z Hong Kongu, choć wystąpił też w amerykańskiej produkcji "w 80 dni dookoła świata". Uważam go za bardzo utalentowanego aktora - jako jedne z nielicznych aktorów Hong Kongu umie się wcielać w różne postacie. Najbardziej podobał mnie się w filmie "Tajemnice władzy" gdzie grał geja-syna azjatyckiej mafii. Bardzo ciekawy to film - zabawny, a także posiadający wciągającą akcję. Następny film godny polecania z tym aktorem to "love undercover". Miła komedia romantyczna-warto ją zobaczyć! Daniel Wu wciela się także w bohaterów złyc-jak w filmie "new police story", "gen-x cops" czy w filmie "śmiertelna gra" - Stara się chłopak grać tam jak najlepiej, ale jak dla mnie ma za bardzo sympatyczna twarz do grania twardych i złych.

Daniel Wu nie poprzestał na aktorstwie,ale także zabrał się za reżyserkę i scenariusze- razem z przyjaciółmi stworzył film "Heavenly Kings", który jest filmem dokumentalny opowiadający historię zespołu- boybandu "Alive". Najzabawniejsze jest to,że Daniel oraz jego przyjaciele razem tworzą zespół "Alive" właśnie na potrzeby tego filmu!

Na zdjęciu zespół Alive - czyli Daniel Wu i przyjaciele;]
Jest jeszcze jedna rzecz za którą bardzo cenię tego aktora - uratował swoją chihuahua! Pewnego razu jego malutki psiaczek miał operację, która niestety zakończyła się dla niego śpiączką. Daniel jednak postanowił się nie poddać. Zamiast zgodzić się an uśpienie psa, wykonał mu jakiś tajemniczy azjatycki masaż( o nazwie Qi Gong, jeśli to kogoś interesuje). Aktor wykonywał go przez 2 godziny(przeciętny człowiek by się poddał po 10 min.) i ku radości wszystkich piesek podniósł łepek i otworzył oczka. Teraz jest już cały i zdrowy- zdecydowanie zawdzięcza swojemu panu więcej niż dach nad głową i miskę ciepłego ryżu;]

(zdjęci psiaka i miejsce oz którego dowiedziałam się o tym wydarzeniu pochodzi z oficjalnego bloga artysty na stronie alivenotdead.com)

Tak wiec zakańczam wpis o jednym z wielu aktorów, który cenię - jego nazwisko w obsadzie filmu nie raz spowodowała,że kupiłam film dvd w ciemno(nie znając nawet fabuły!) - i ani razu się nie zawiodłam.
Dodam jeszcze,że to zdjęcie Chiquity - jego psiaka-przekonało mnie do kupna mojej własnej Chihuahua- okazuje się,że nie jest to tylko piesek dla pustych panienek,ale dla każdego- azjatyckie mistrza kung-fu i zwykłej filmowo nastawionej dziewczyny z łodzi;]

A czy Wy macie(lub choćby znacie0 jakiś Azjatyckich aktorów?;]

Draka

Heath Ledger


Link 27.07.2008 :: 19:56 Komentuj (4)
Kolejny aktor, którego warto znać,kolejny który nie pochodzi z USA. Heath, Australijczyk, który stał się sławny dzięki roli w filmie "zakochana złośnica"(film,który warto obejrzeć!). Niestety w styczniu tego roku tragicznie zmarł. Czy przedawkował leki,czy to był tragiczny przypadek, czy samobójstwo - dla mnie był wielkim aktorem i pozostanie nim. Będąc przekonana o jego talencie sięgnęłam kiedyś po "Tajemnice Brokeback Mountain", choć film wydawał się zupełnie nie dla mnie. Ichyba własnie jego popis pozwolił mi polubić ten melodramat( i odkryć innego ciekawego aktora - Jake'a Gyllenhaal'a). Jednym z moich ulubionych filmów jest "Obłędny rycerz" - świetny scenariusz uzupełniony pasującą rockowa muzyka - oraz "Casanova" -zakręcona komedia. Oba filmy byłyby dużo gorsze bez występu Heath'a, ale wiadomo dlaczego - zabrakłoby im jego talentu i uroku;]Niedawno zakupiłam do swojej kolekcji DVD "nieustraszonych Braci Grimm" właśnie dla tego pana w obsadzie i nie zawiodłam się. A niedługo, 8 sierpnia, będziemy mieli szansę obaczyć Go w jego ostatniej roli, Mowa oczywiście o filmie "Mroczny rycerz", gdzie Heath Ledger zagrał Jokera. Wiele osób mówi,że zagrał tak genialnie, iż zasługuje na Oscara. Znając talent aktora, widząc go w poprzednich rolach, jestem przekonana, że i w tej swojej ostatniej nie zawiódł.



Draka(ze łzami w oczach...Nadal nie mogę uwierzyć,że ON odszedł!...)