Fałszywa dwunastka?


Link 02.08.2008 :: 00:40 Komentuj (3)

Angelina Jolie owszem zalicza sie do aktorek,które cenię. I to nie tylko za grę, ale także za pro kambodżańskie zapędy(znajomi moi wiedza jak Kambodża, kraj moich prawdziwych narodzin ważny dla mnie jest). Ale nie o tym miałam pisać, ale o jej pięknych i słodkich pociechach. Angelina I Brad mają teraz w sumie szóstkę pociech(podaje do wiadomości dla niezorientowanych,że 12 lipca Jolie urodziła bliźniaki). A znajomy pary zdradził,iż zamierzają mieć w sumie...dwanaścioro dzieci!Czyżby zachwyciła ich wizja rodziny z filmu "Fałszywa Dwunastka"("Cheaper by the Dozen")?

Draka, co to plotki rozsiewa;]

Upiór w operze


Link 03.08.2008 :: 01:08 Komentuj (4)




Raczej rzadko płaczę na filmach... jakaś pojedyńcza łza spłynęła mi po policzku na "Pokucie", "Marzycielu" czy "Pięknym umyśle". No a tu... pod koniec filmu szlochałam równo z Upiorem, tylko trzy razy bardziej obficie - rozmazałam sobie oczy, zmoczyłam całą koszulę... :] Pierwszy raz mi się tak przytrafiło :]





Polecam.
Pcheła, jak się okazało wrażliwa i romantyczna :-)

Prince Caspian


Link 07.08.2008 :: 23:09 Komentuj (3)




Grzebiąc w Internecie znalazłam takie oto coś i umieściłam oczywiście na nieelokwentnym. Przy okazji jeszcze raz polecam film, a także ścieżkę dźwiękowa( oryginalna zawiera fajną książeczkę i teoretycznie dostęp do zdjęć,ale ja mam problem z ich odpaleniem!). Miłego oglądania tego czegoś co zamieściłam powyżej;]

Draka

Mroczny rycerz( the Dark Knight)


Link 12.08.2008 :: 22:05 Komentuj (1)

Oto moja recenzja:
Po prostu idźcie na ten film. Nie ma co zwlekać, film jest arcydziełem,a arcydzieło najlepiej ogląda się na dużym ekranie!

Draka, wciąż oczarowana seansem;]

Zniszczyła bałwana!!!


Link 13.08.2008 :: 21:58 Komentuj (4)
Jako, że czytam sobie właśnie "Mroczną materię" Pullmana, postanowiłam obejrzeć fotosy ze Złotego Kompasu, żeby porównać swoją wizję z wizją reżysera. I oto, co za skandaliczną wiadomość o głównej bohaterce znalazłam przy tej okazji :]

"Dakota Blue Richards została nazwana "bezmyślnym małym wandalem" po tym, jak zniszczyła bałwana ulepionego przez sąsiada.

Abe Restato, kioskarz i twórca bałwana, który mieszka niedaleko 13-letniej gwiazdy filmu "Złoty kompas", nie krył oburzenia zachowaniem swojej małej sąsiadki.

- Włożyłem serce i duszę w tego bałwana, a ona go zniszczyła - żali się Restato. - Teraz nawet nie chcę jej autografu. W jednym momencie przestałem ją lubić.

- Zdaje się, że nawet słynne dzieciaki to często bezmyślni, mali wandale - dodał inny sąsiad.

Przedstawiciel Dakoty Blue Richards stanął w obronie swojej klientki, tłumacząc, że dziewczynka nie zniszczyła bałwana celowo.

- Dakota troszkę zapędziła się w trakcie zabawy, to wszystko - twierdzi rzecznik. - Nie chciała nikogo urazić."


Pcheła, rozbawiona skandalem

Why so serious?


Link 19.08.2008 :: 15:07 Komentuj (3)
Nowy batman bije rekordy i to w zawrotnym tempie. Jak na razie "Mroczny rycerz" zarobił 471,5$, czyli jest na drugim miejscu wśród filmów, które zarobił najwięcej. Wyprzedza go tylko "Titanic"(600,8$).

Powiem szczerze, że dużo filmów oglądam i ostatnimi czasy dwa filmy przerosły moje oczekiwania stając się dla mnie "arcydziełami": jest to właśnie najnowsza część Batmana i Opowieści z Narnii: Książę Kaspian. Zdecydowanie nie polecam najnowszej "Mumii", która zdecydowanie zawodzi!

Na koniec mojej całkiem chaotycznej notki podam parę ciekawostek. Do roli Jokera brano pod uwagę...Johnny'ego Depp'a! I mimo całej mojej miłosci do tego aktora, ciesze się,że tę rolę zagrał Heath Ledger, bo zagrał fenomenalnie!

Draka, ciągle polecająca obejrzenie "Mrocznego rycerza"!

Prestiż (The Prestige)


Link 24.08.2008 :: 21:23 Komentuj (4)
Christopher Nolan - wspaniały reżyser i scenarzysta, którego nazwisko na pewno zostanie zapamiętane dzięki filmowi "Mroczny Rycerz", ma na koncie znacznie więcej filmów na które warto zwrócić uwagę. Jednym z nich jest "Prestiż", wspaniałe kinowe arcydzieło, łączące trudne pytania o ciemną stronę człowieka z filmem rozrywkowym, które wciąga od napisów początkowych po końcowe.
Alfred Borden(Christian Bale) i Robert Angier (Hugh Jackman) są zdolnymi iluzjonistami. Jednak od czasu ich wspólnego występu podczas którego doszło do tragedii zaczynają niezdrową rywalizację. Powoli pochłania ich ona całkowicie - są gotowi na poświęcenie wszystkiego,aby zniszczyć rywala i poznać jego największe tajemnice.
Opisana w paru zdaniach fabuła filmu może wydać się prosta, ale to tylko pozory, tak jak wszystko przedstawione w tym wielowątkowym filmie. Reżyser cały czas zwodzi nas jak magowie na scenie pokazując w każdej minucie filmu sceny, które dopiero na koniec ułożą się w zaskakujące zakończenie, które żaden widz nie jest w stanie przewidzieć."Prestiż" jest dzięki temu filmem wyjątkowym, złożoną historią, dramatem i thrillerem zarazem.
Lubię filmy widowiskowe, zabawne komedii i straszne horrory Ale kocham filmy, które potrafią mnie zaskoczyć, których każdy element fabuły jest układanką( np"Piła", "Tożsamość") - wracam d takich filmów,oglądając za każdym razem uważniej, analizując, widząc jak wszystko jest pięknie poskładane - jak widz nie widzi tych wszystkich szczególików, które prowadzą do niespodziewanego rozwiązania pokazanego na końcu. Takie filmy chce oglądać, takie chce tworzyć. Taki jest "Prestiż".


reżyseria i scenariusz: Christopher Nolan (Batman Początek, Mroczny rycerz, Memento)
występują: Hugh Jackman(Van Helsing, X-men,HappyFeet - głos poddawał, of course); Christian Bale( Equilibrium-genialny film,"Mroczny Rycerz, Batman Początek);Michael Caine( Mroczny Rycerz); Scarlett Johansson( "Dziewczyna z Perłą", Wyspa,Czarna Dalia) i Andy Serkins( no tego pana to trzeba znać - to on zagrał Golluma we "Władcy Pierścieni" - odwalił najbrudniejsza robotę, zgrał genianie a my myślimy,że to wszystko tyko i wyłącznie animacja komputerowa!)



Draka

1408 i ekranizacje dzieł Kinga


Link 29.08.2008 :: 00:48 Komentuj (3)
Ach, te ekranizacje dzieł Stephena Kinga. Zebrało sie ich całkiem sporo, niestety nie wszystkie są na poziomie. Niektóre są zdecydowanie gorsze, ponieważ odbiegają nieco od oryginału - jak "1408" w który zostały wepchnięte całkowicie niepotrzebne wątki córeczki(no tak, amerykanie uwielbiają małe czarnowłose dziewczynki wstawiać do horrorów, przy czym biorą przykład z Azjatów. Ale hello, tam każda dziewczynka jest czarnowłosa, a w stanach nie, więc poproszę,żeby następne krwiożercze dziecko było rude;]). Niestety, mimo tego, że pana Kinga uwielbiam, wiem że ma on kłopoty z zakończeniami -po prostu 8 na 10 opowiadań ma schrzanione zakończenie pokroju "a jednak żył długo i szczęśliwie, choć bez jednej ręki, nogi i z połową miednicy". Bosh, King weź się w garść - piszesz horrory to masz pełne prawo zabijać głównych bohaterów.
Tak więc, jest pewien film -"Sekretne okno" -którego reżyser( tudzież scenarzyści) zauważył to co ja -problem z zakończeniem, zmienił je i stworzył genialny film grozy. Brawa dla tego pana.
A teraz recenzja "1408" a nie chaotyczny wpis o Kingu;]

1408 to jedno z krótkich (około 30 stron) opowiadań Kinga. Za ekranizację zabrał się średnio utalentowany reżyser, a scenarzyści postanowili zbytnio nie patrzeć na oryginał( istnieje prawdopodobieństwo,że go za bardzo nie zrozumieli, dlatego postanowili napisać własną bajeczkę, gdzie głównego bohatera nazwali tak samo i złemu Pokojowi przypisali ten sam numerek).
Mike Enslin jest pisarzem, który zajmuje się książkami z serii"dziesięć najstraszniejszych..." Jeździ więc, o strasznych cmentarzach i dworach opisując zjawiska paranormalne, w które sam nie wierzy. Powoli zmęczony tym,że nigdy nie udało mu się spotkać z tym co opisuje w swoich książkach postanawiać dać jeszcze szanse nawiedzonym hotelom. W końcu trafia do pokoju "1408", który nie cieszy się zbyt dobrą sławą -zdarzyło się w nim 30 NATURALNYCH zgonów, z okna pokoju wyskoczyło 5 mężczyzn i jedna kobieta 3 kobiety i jeden mężczyzna przedawkowali w 1408 narkotyki, plus wisielce i trupy w wannie. Mike niedługo po wejściu do pokoju zaczyna rozumieć,że jednak zjawiska paranormalne istnieją, a pokój star sie go zabić.
Prawie cały film opiera się na monologach głównego bohaterach, jego próbuje skonfrontowania się z przeszłością - śmiercią córki i dziwach, które wyrabia pokój. Jednak zdjęcia nie są zbyt dobre - nie ukazują żadnej grozy pokoju. Woda wylewająca się z obrazu czy odpadający tynk ze ściany nie wywołują gęsiej skórki. Na dodatek zawodzą sceny gdzie pojawia się więcej bohaterów - początek, w którym następuje wprowadzenie głównego bohatera jest wyjątkowo nudny i sztuczny.
W horrorze najważniejsze jest zakończenie - to ona ma spowodować że nie będziemy mogli spać. King zdecydowanie zepsuł zakończenie. A scenarzyści, którzy wtedy kiedy powinni czerpań z oryginału tego nie robili, tak koncóweczkę postanowili zrobić bardzo podobna - czyli nudna i sztuczną. I taka jest wersja kinowa filmu : 2 na 10, jeśli idzie o ocenę. Al en reżyser postanowił zrobić jeszcze wersję reżyserska filmu - która została oczywiście wyposażona w odpowiednią końcówkę, która przekonała niektórych widzów do tego,że "1408" to horror.
A miałam ochotę na trochę strachu- niestety zawiodłam się. Ocena filmu: ilość momentów w filmie, w którcy podskoczyłam ze starchu:0, dobra muzyka budująca grozę:brak, średnia ilość ziewnięć na 5 minut filmu:5:P

reżyser:Mikael Hafstrom ( uznawany za jednego najlepszych szwedzkich reżyserów, siedział na krzesełku reżysera przy hollywoodzkiej produkcji pt "Wykolejony", ale i tak mnie do siebie nie przekonuje)
John Cusack ->Mike Enslin(główny bohater)
Samuel L. Jackson (ach, a tak lubię i cenię tego aktora, a on w takiej szmirze;/) -> Gerald Olin(zarządca hotelu "Delfin", co to próbuje odwieść pisarza od genialnego pomysł spędzenia jednej nocy w pokoju 1408)


Draka ( jeśli chcecie przeczytać NAJLEPSZE opowiadanie jakie zostało KIEDYKOLWIEK napisane - oczywiście moim skromnym zdaniem, i póki moje opowiadania nie zostaną opublikowane;]- weźcie się za lekturke "Prosektorium numer 4", które znajduje się w tomiku opowiadań "Wszystko jest względne- 14 mrocznych opowieści")


Anty lista prezentów!


Link 31.08.2008 :: 18:56 Komentuj (5)
Ach, zbliża sie nasza impreza urodzinowa i wiele osób z zaproszonych gości zastanawia się co nam zakupić. Oczywiście, mnie to y sie pełno rzeczy spodobało : od słodziutkich, które w rękach osiemnastoletniej dziewczyny wyglądają śmiesznie po jakieś filmowe(och, ogromny plakat z Johnnym lub z "Opowieści z Narnii:Książę Kaspian, to by były świetne prezenty!). Ale generalnie pozostawiam i ja i Pcheła Wam drogę wolną - użyjcie główek i wymyślcie fajne podarunki! Jednak jest lista rzeczy, który naprawdę NIE chciałybyśmy dostać. Oto ona:
1.Kostium kąpielowy Borata( no dajcie spokój, Borat w takim może chodził, ale my przecież takiej figury nie mamy;])
2. Drzewko Rozkoszy (tak małe, uśmiechnięte męskie części ciała może i wyglądają fajnie, ale nie na naszych parapetach!)
3.Wibratory
4.Bielizna z cukierków, i generalnie bielizna (Bosh, same umiemy sobie kupić taką co to nam się spodoba i co najważniejsze na nasz rozmiar będzie)
5. Kubki(całkiem porządne zestawy kubków już mamy) {chyba, że będzie to kubek na prawdę w rozmiarze XXL - tym Pcheła, pijaczka herbaty i kawy, będzie zachwycona :] }
6.Generalnie nie jesteśmy fankami prezentów erotycznych, wyjątek stanowią jedynie kajdanki, ale muszą być koniecznie z różowym puszkiem;]
7. A i w moim przypadku odpadają kolczyki, gdyż nie mam przebitych uszu
Na razie więcej nie przychodzi mi o głowy;] Mam nadzieje,że lista nikogo nie uraziła, ale takie jesteśmy i z takich prezentów po prostu nie jesteśmy w stanie się cieszyć, choć dla innych są one idealnymi upominkami. Miłych zakupów i do zobaczenia w niedzielę;];]

Asiula Drakula

PS. dla tych co to jeszcze nie wiedzą, ostateczni mojego chihuahua nazwałam Batman;] I nie ma już zmian imienia, bo sie przyzwyczaił już;]